Zielono mi, a wszystko za sprawą zielonych kopytek. Zobaczcie sami co tym razem dla Was przygotowałam! Na moim kanale Youtube czeka na Was zupełnie nowy przepis, na nietypowe i oryginalne kopytka. Zamiast rozgotowanych ziemniaków, do przygotowania tych pysznych klusek użyłam bobu, a białą mąkę zastąpiłam pełnoziarnistą. Zielone kopytka podałam z masełkiem szałwiowym i delikatną ricottą.

Tym razem postanowiłam nieco odczarować ziemniaczane kluski i pokazać Wam, że kopytka wcale nie muszą się kojarzyć z babcinym, nudnym obiadem. Niewielkim nakładem pracy, z zaledwie kilku składników, proponuję Wam świetne danie – oryginalne kopytka z bobu w szałwiowym masełku z ricottą. Możecie użyć bobu świeżego (wczoraj mijałam na bazarku, cały czas jeszcze jest) albo bobu z mrożonki.

Składniki na 4 porcje:
500g ugotowanego bobu
150g mąki pszennej pełnoziarnistej + trochę do podsypania
1 jajko
sól
świeżo mielony pieprz
Dodatki:
50g masła roztopionego z posiekanymi listkami szałwii
ser ricotta
Bób ugotować do miękkości w lekko osolonej wodzie i ostudzić. Świeży bób po ugotowaniu należy obrać ze skórek, można też skorzystać z bobu z mrożonki, wtedy nie trzeba go obierać (ale lepszy w smaku będzie świeży).
Ugotowany i obrany bób przecisnąć przez praskę do ziemniaków lub zmiksować w blenderze na dość gładką masę, przełożyć do miski. Wbić jajko, doprawić sporą szczyptą soli i odrobiną świeżo mielonego pieprzu. Powoli dosypywać mąki i zagnieść niezbyt syte ciasto. Wyrobić kulę ciasta, podzielić ją na 4 części i na wysypanej mąką stolnicy/silikonowej macie uformować z nich podłużne wałeczki. Ostrym nożem ciąć pod skosem kopytka.
Kopytka wrzucać na wrzątek (z dodatkiem soli), gotować przez około minutę od wypłynięcia na powierzchnię.
W głębokiej patelni lub rondelku rozpuścić masło, dodać do niego posiekane listki szałwii. Ugotowane kopytka wyciągać łyżką cedzakową z wody i przekładać do patelni z masełkiem szałwiowym. Można je delikatnie podsmażyć (w zależności od preferencji).
Kopytka podawać prosto z patelni z kawałkiem sera ricotta i listkami szałwii. Amatorzy nieco ostrzejszych smaków mogą danie oprószyć świeżo mielonym czarnym pieprzem. Kopytka z bobu mają niepowtarzalny kolor, oryginalny smak i bardzo fajny aromat. Tomek nie lubił bobu. Dopóki nie spróbował moich kopytek – teraz sam kupuje bób i prosi o kopytka! Spróbujcie i Wy.
kopytka z bobu
1 porcja to ok. 345kcal, węglowodany: 35g, białko: 15g, tłuszcz: 16g
3,5WW
2WBT
SMACZNEGO!

Jeśli przepis Wam się podoba, wypróbowaliście go w domu i chcecie się pochwalić jak wyszedł dajcie mi znać. Czekam na Wasze komentarze pod postem, będę wdzięczna za subskrybcje kanału na Youtube i wszelkie wiadomości od Was. Mua!