Dziś w roli głównej mango, a raczej salsa z mango. Świetnie pasuje do orientalnego kurczaka albo do wołowiny. Można zjeść też samą, o ile nie dodacie dużej ilości chilli, bo pali.

Mam ewidentną słabość do mango. Najbardziej lubię twarde i nie przejrzałe owoce, w towarzystwie twardych jabłka i gruszki w salsie według tego przepisu. Tym razem jednak przegapiłam moment i moje mango trochę za bardzo dojrzało. Dlatego postanowiłam połączyć go z pikantną papryczką chilli i kolendrą. Powstała zupełnie nowa salsa. Wyszło pysznie i dosyć ostro, ale na to miałam właśnie chęć. Słodko, ostro, trochę kwaśno, mniam.

salsa z mango

Składniki na 2 porcje:

1 duże mango (sam miąższ bez skórki i pestki 400g)
1/2 pęczka szczypiorku lub mała cebulka wraz z zieloną częścią
1/2 czerwonej papryczki chili
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z limonki
garść porwanych liści kolendry
sól, świeżo mielony czarny pieprz

Mango obrać, wykroić pestkę, miąższ pokroić w kostkę. Cebulkę drobno pokroić. Papryczkę chili przeciąć wzdłuż, oczyścić z pestek i również drobniutko pokroić. W misce wymieszać mango, cebulę, kolendrę, chili i sok z limonki. Przykryć i ostudzić. Doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Uwaga z papryczką chili, pali w buzię. Ja dziś jadłam salsę z chilli z batata. Wspaniałe połączenie.

salsa i chilli

Salsa sprawdzi się zarówno jako dodatek do obiadu, jak również do przekąsek typu chipsy z tortilli czy do hummusu.

1 porcja to ok. 150 kcal, węglowodany: 34g, białko: 2g, tłuszcz: 1g

Informacje dla diabetyków: w porcji znajduje się 3,4WW i 0,1WBT

SMACZNEGO!