Z lekkim (jednodniowym) poślizgiem przedstawiam Wam menu dnia szóstego:

Śniadanko: standardowo 3 chrupkie kanapki + dużo warzyw

 II śniadanie: podkradłam córci deserek – jej nie smakuje, ale mi OWSZEM 🙂

Obiad: znalazłam na bazarku przedziwną cukinię (okrągłą) no i postanowiłam coś z niej zrobić. Zakupiłam zatem kaszankę, podsmażyłam ją z cebulką i napakowałam wydrążoną i obraną cukinię aż po brzegi. Na wierzchu posypałam łyżeczką żółtego sera i zapiekanki wyszły pyszne =) do tego truskawki z jogurtem na deser.

 Podwieczorek: arbuz mniam, mniam!

 Kolacja: szaszłyki z drobiu, cukinii, cebuli i papryki + kubek malin z jogurtem.