Kolejny dzień mojej morderczej, katorżniczej wręcz diety 1500kcal za mną – hehe, oto jak się męczę:

8:00 śniadanie

3 kromki chleba żytniego ze
słonecznikiem z dodatkami i pomidorami na liściach szpinaku – o tym, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, chyba wie każdy, a w myśl powiedzenia: „Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi” przedstawiam Wam dziś moje śniadanie, które zjadłam sama 🙂

ok. 280kcal, b: 12g, t: 12g, w: 33g, 3WW

11:00 drugie śniadanie

Muesli z jogurtem – lubię właśnie takie drugie śniadanie. Może się to komuś wydać monotonne, ale warto przywyczaić organizm do mniej więcej takich samych dostaw składników pokarmowych. Ludzkie ciało nie lubi niepewności, niestałości i uczucia głodu. Czuje się najlepiej, gdy o stałych porach otrzymuje stałą liczbę węglowodanów, białek i tłuszczy, oczywiście dobraną indywidualnie. Taka przekąska jest dla mnie idealna. Ty możesz woleć o tej porze zjeść na przykład kanapkę z serem, albo jabłko i kefir.

ok. 220kcal, b: 9g, t: 7g, w: 27g, 2,5WW

14:00 obiad

Dziś obiadowi poświęcę więcej uwagi. Trochę miałam wyrzuty sumienia, że wczoraj potraktowałam sprawę po macoszemu i poszłam na łatwiznę, dlatego też dzisiaj postaram się zrehabilitować. Voila:


W skład dzisiejszego obiadu wchodzą parowane roladki z mozzarellą i suszonymi pomidorami (przepis tutaj) zawinięte dodatkowo plasterkiem szynki parmeńskiej, sałatka szpinakowa z suszonymi pomidorami (przepis tutaj) z tym że zwykły żółty ser zamieniłam na aromatyczny parmezan oraz kasza jęczmienna z soczewicą. Mogłabym zrobić taką kaszę samodzielnie, ale odkryłam niedawno gotową mieszankę firmy SYS, wykonaną z naturalnych składników i naprawdę bardzo bardzo smaczną. Można znacznie zaoszczędzić na czasie mając w zanadrzu produkty tego typu, ale ważne żeby były one naturalne. Kaszę jęczmienną z soczewicą spokojnie mogę polecić zarówno ze względu na jakość produktu, jak i na walory smakowe. Dodatek suszonych pomidorów dodatkowo świetnie komponował się z pozostałą częścią obiadu.

Cały obiadek wykonany został na parze (prawie cały – szpinaku nie parowałam) więc 100% zdrowia na talerzu. Kontynuując myśl z poranka, obiadem podzieliłam się z moim mężem, najlepszym w świecie przyjacielem i wspanialym smakoszem 🙂

ok. 550kcal, b:52g, t: 20g, w: 41g, 4WW




17:00 podwieczorek

Serek wiejski (ja wybieram lekki) i twarda zielona gruszka – warto korzystać, póki jeszcze są. Im później tym trudniej o smaczną twardą gruszkę.

ok. 200kcal, b: 12g, t: 5g, w: 25g, 2,5WW

19:00 kolacja

Kolacja z odzysku – zostało mi trochę kaszy jęczmiennej z soczewicą i jako, że wspaniale smakowała postanowiłam ją wykorzystać do faszerowania cukini. Małą cukinię przeciełam na pół, wydrążyłam środek i do środka włożyłam farsz (30g gotowej kaszy jęczmiennej z soczewicą, 50g mięska wcześniej uparowanego, pokrojoną paprykę czerwoną, zieloną i żółtą na wierzchu – żeby było kolorowo), zapiekałam 30 minut i wyszły pyszne cukiniowe zapiekanki. Kończąc motyw przewodni „odcinka” – chyba nie mam wrogów, więc nie mam komu oddawać kolacji – zjadłam sama 🙂 mniam mniam!

ok. 230kcal, b: 25g, t: 5g, w: 20g, 2WW

Jeszcze pare słów poświęcę Daniom Babci Zosi firmy SYS.Dziś na obiad wykorzystałam Kaszę Jęczmienną z Soczewicą. Dostępne są również inne mieszanki, które także zapowiadają się obiecująco – na przykład Kasza Gryczana z grzybami, Ryż z Pomidorami i Papryką. Bardzo szybko można „wyczarować” dodatek do porcji mięsa o ciekawym smaku, urozmaicić nieco nasze menu. Mi osobiście nie chciałoby się robić kaszy i soczewicy i jeszcze to wszystko doprawiać (szczerze mówiąc nie (wiem czy) umiem przygotować smacznej soczewicy, ale to się kiedyś mam nadzieję zmieni), a tu jest wszystko gotowe (tylko zalać wodą i nieco posolić). Wygląda na to, że rzeczywiście produkty jakościowo są super – a w smaku po prostu mniam!
Można je kupić online na firma-sys.pl