Uwielbiam polędwicę tuńczyka, najprostszy sposób jej przygotowania to po prostu oprószyć pieprzem i rach ciach na patelnię, ale nie po to mam bloga, żeby publikować tu takie banały. Fish Friday zobowiązuje 🙂 Udało mi się zakupić piękny kawałek tuńczyka (w dodatku w dobrej cenie!), więc mogłam poszaleć.

Do tego dania najlepiej wybrać kawałek polędwicy tuńczyka znajdujący się przy końcu ogona. Steki najlepiej będą smakować, gdy będą się marynować przez noc, więc dzień wcześniej należy posypać tuńczyka tartą skórką z umytej i sparzonej pomarańczy oraz gruboziarnistą solą, następnie zawinąć w folię spożywczą i włożyć na noc do lodówki. Trzeba pamiętać, że tuńczyk przed smażeniem powinien mieć temperaturę pokojową, dlatego należy go wyjąć na pół godziny przed przygotowywaniem dania. Pieprz jest przyprawą świetnie komponującą się z tuńczykiem i uprzedzając Wasze pytania, nie jest go za dużo. Spróbujcie, a się przekonacie, że to świetne danie.

Składniki na 4 porcje:
4 steki z tuńczyka (najlepiej świeżo ukrojone 1cm plastry z polędwicy, ok. 120g każdy)
100 ml oliwy
2 łyżki musztardy dijon
1 łyżeczka płynnego miodu
1 łyżka sosu sojowego
6 łyżeczek rozgniecionego czarnego pieprzu

200g mrożonego zielonego groszku
200g marchewki
30g masła
szczypta gałki muszkatołowej
sól, pieprz do smaku
garść rukoli
łyżeczka ziaren sezamu

Wyciągnąć tuńczyka z lodówki i odwinąć. Oliwę wymieszać z musztardą, miodem i sosem sojowym, mieszaniną posmarować rybę. Rozsypać pieprz na papierze do pieczenia (ważne, żeby był tłuszczoszczelny) i przycisnąć do niego steki, żeby panierka pieprzowa się przykleiła.

Na dużej patelni bardzo mocno rozgrzać łyżkę oliwy. Steki smażyć na dużym ogniu po 45 sekund na każdej stronie. Zdjąć i odstawić na chwilę żeby odpoczęły.

Groszek i marchewkę (pokrojoną w kostkę) zagotować w oddzielnych garnkach, odcedzić pozostawiając część wody z gotowania, wsypać do dwóch wysokich garnków (lub misek). Dodać do obydwu puree po 15g masła, doprawić do smaku solą i pieprzem, do marchewki dodać szczyptę gałki muszkatołowej. Warzywa zmiksować na gładkie puree, jeśli potrzeba dolać wodę z gotowania, żeby nieco rozrzedzić powstałą pastę warzywną. Ja przygotowałam rzadsze puree z groszku i nałożyłam na rukolę, a marchewkowe gęstsze puree formowałam za pomocą dwóch łyżek i posypałam ziarenkami sezamu.

1 porcja to ok. 385 kcal, węglowodany: 10g, białko: 32g, tłuszcz: 24g

SMACZNEGO!