Ta zielona i odżywcza pasta z jakże dla nas pospolitego warzywa strączkowego, to świetna alternatywa dla orientalnego hummusu przygotowywanego z cieciorki. Hummus z bobu jest dla mnie symbolem lata, bo najlepszy przyrządzić można z młodych i świeżo ugotowanych ziarenek. To danie pozwala na odkrycie bobu w zupełnie nowej formie, totalnie odmieniając jego formę, smak i tradycyjne zastosowanie. U nas w domu, w sezonie, pasta z bobu pojawia się co najmniej kilkakrotnie, czy to jako dodatek do kanapek, czy jako dip do krojonych warzyw.

Składniki na 8 porcji:
800g surowego bobu
2 łyżki podprażonych na suchej patelni i zmielonych w młynku do kawy ziaren sezamu (albo czubata łyżka gotowej pasty tahini)
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
sok z ½ niewielkiej cytryny
½ łyżeczki kuminu rzymskiego (zmielonego w młynku do kawy lub utłuczonego w moździerzu)
50ml szklanki lodowatej wody
30ml dobrej jakości oliwy
sól do smaku czerwona papryka
Do podania: świeża kolendra, oliwa, czarny sezam

Hummus należy rozpocząć od ugotowania i obrania bobu. To jest najbardziej czasochłonna czynność, w którą jednak można zaangażować członków rodziny. Gotowanie bobu zajmuje około 30-40 minut.

Przestudzony bób obrać ze skórek i przełożyć do miski blendera. Miąższu powinno być około 400g (w wersji „dla leniwych” można użyć bobu z puszki, jednak najlepsza pasta wyjdzie z tego świeżego). Do bobu dodać zmielony sezam lub pastę tahini, czosnek, sok z cytryny, kumin, oliwę i szczyptę soli, po czym zmiksować za pomocą blendera na gładką masę stopniowo dolewając lodowatą wodę. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji (gęstego kremu) przełożyć do talerza lub kokilek. Podawać z posiekaną świeżą kolendrą i ziarenkami czarnego sezamu.

1 porcja to ok. 125kcal; węglowodany: 7g; białko: 6g; tłuszcz: 8g

SMACZNEGO!

Do tej smakowitej pasty polecam kromeczkę chleba. Świetnie będzie pasować do chleba z pesto. Przepis znajdziesz tutaj: OLIWKOWY CHLEB Z PESTO