Doskonale wiecie, że dbam o jakość produktów jakie spożywa moja rodzina. Nie inaczej jest w kwestii wędlin, a zwłaszcza kiełbas. Zanim dokonam zakupu jakiegoś wyrobu mięsnego, wnikliwie studiuję etykietę, aby uniknąć sztucznych zapychaczy i konserwantów.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dawniej wędliny były lepszej jakości, niż obecnie? Bo były produkowane tradycyjnie, nie masowo, z należytą dbałością o surowiec. Na jakość produktu wpływ ma wiele czynników – warunki w jakich żyją zwierzęta, to czy są „szczęśliwe”, jaką paszą są odżywiane i czy były narażone na stres. Później także liczy się dbałość o surowiec, technologia produkcji i konkretne receptury. W dobie dostatku i taniej „bylejakości”, liczne marki konkurują ze sobą na produkty. Nie patrzcie jednak tylko na atrakcyjność cenową, a na jakość wędliny, którą wkładacie do koszyka.

Wybierając kiełbasy ze znakiem QAFP mamy pewność, że wytwórca produkuje je zgodnie z wysokimi standardami jakości tego systemu i to na wszystkich etapach produkcji – począwszy od hodowli i żywienia zwierząt, poprzez ubój i przetwórstwo, a na magazynowaniu i sprzedaży skończywszy. Zachęcam Was do zapoznania się i zaprzyjaźnienia z tym znakiem – odsyłam zatem do strony www.odadojakosci.pl

Kiełbasa krakowska sucha

Moim wyborem na ostatnich zakupach była kiełbasa krakowska sucha ze znakiem jakości QAFP. Mam sentyment do tego produktu, bo odkąd pamiętam krakowska sucha pojawiała się w moim rodzinnym domu. Tym bardziej ucieszyłam się, że posiada certyfikat jakości. Lubię lekko ostry smak suchej krakowskiej i jej wyjątkowy aromat uzyskany dzięki zdecydowanym przyprawom (pieprz!), a także procesom podsuszania, wędzenia i parzenia. Co ciekawe i warte podkreślenia, do wytworzenia 100g kiełbasy krakowskiej suchej używa się 134g mięsa wieprzowego (procesy technologiczne jak suszenie czy wędzenie powodują utratę wody, stąd surowca musi być więcej niż gotowego produktu). Brak glutaminianu, fosforanów i białka sojowego to kolejne atuty tej kiełbasy. Nie myślcie, że jedliśmy ją jedynie w formie kanapek – nie byłabym sobą, gdybym nie zaproponowała Wam oryginalnego dania. Zobaczcie, co pysznego z niej wyczarowałam.

Puree z ziemniaków, selera i soczewicy z chrupiącymi chipsami z kiełbasy krakowskiej suchej

Składniki na 4 porcje:
800g mączystych ziemniaków
200g korzenia selera
100g czerwonej soczewicy
30g masła
sól, pieprz
½ łyżeczki mielonego kuminu (kminu rzymskiego)
200g kiełbasy krakowskiej suchej, posiekanej w cienkie słupki
łyżka posiekanego szczypiorku
listki bazylii
kilka pomidorków koktajlowych do podania

kiełbasa

Ziemniaki i seler obrać, pokroić w drobną kostkę, włożyć do garnka, zalać wodą i zagotować. Dodać kmin rzymski i ½ łyżeczki soli. Gotować do miękkości pod przykryciem przez jakieś 15-20 minut.

Soczewicę przelać na sitku zimną wodą, osączyć, włożyć do garnka i zalać wodą około 1 cm powyżej poziomu soczewicy. Doprawić solą i gotować jakieś 10 minut.

Ugotowane ziemniaki i selera odcedzić, dodać 20g masła i starannie rozgnieść na puree. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać ugotowaną soczewicę i dokładnie wymieszać.

Plasterki kiełbasy krakowskiej suchej pokroić w cienkie słupki. Na patelni roztopić pozostałą łyżkę (10g) masła i podsmażyć kiełbasę na średnim ogniu, co chwilę mieszając. Puree nałożyć na talerze, posypać chrupiącymi paseczkami podsmażonej kiełbasy krakowskiej suchej. Udekorować posiekanym szczypiorkiem i listkami bazylii. Podawać z pokrojonymi w ćwiartki pomidorkami koktajlowymi.

puree z kiełbasa qafp

1 porcja to ok. 420 kcal, węglowodany: 51g, białko: 24g, tłuszcz: 13g
Informacje dla diabetyków: w porcji znajduje się 5,1WW i 2,1WBT

SMACZNEGO!

W ramach kampanii polecam Waszej uwadze nadchodzące wydarzenia, na których będzie można skosztować zarówno przydatnej wiedzy, jak i najlepszych wędlin.
– Pokaz Kulinarny w Irlandii Północnej /Luty 2018/ Belfast
– Gatroshow 2018 /28.02-01.03.2018/ Warszawa
– Eurogastro. Międzynarodowe Targi Gastronomiczne /21-23.03.2018/ Warszawa

 

KONKURS

Przygotuj zdrowe i smaczne danie z jednego z produktów do wyboru – podwawelska ekstra, żywiecka, krakowska sucha – wyprodukowanych w systemie QAFP. Wyślij zdjęcie i przepis na adres dietologeu@gmail.com w wiadomości o temacie „Zdrowe danie – Konkurs ODA DO JAKOŚCI” i wygraj NAGRODY: Patelnię grillową + torbę na zakupy + fartuch kucharski

nagrody

REGULAMIN

Organizatorem jest Angelina Ziembińska, autorka bloga Dietolog.

W konkursie może wziąć udział każdy, kto poprawnie wykona zadanie konkursowe.

Zadanie konkursowe polega na przygotowaniu zdrowego i smacznego dania z jednego z produktów do wyboru – podwawelska ekstra, żywiecka, krakowska sucha – wyprodukowanych w systemie QAFP i przesłaniu przepisu wraz ze zdjęciem na adres dietologeu@gmail.com w wiadomości o tytule „Zdrowe danie – Konkurs ODA DO JAKOŚCI”.

Zabawa trwa od 01.11.2017 do 07.11.2017r.

Nagrodami jest zestaw: Patelnia grillowa + torba na zakupy + fartuch kucharski

Rozwiązanie konkursu nastąpi w przeciągu kolejnych trzech dni po upływie terminu zgłoszeń. Wpis zostanie zaktualizowany o wyniki zabawy.

Osoba wybrana przez Komisję Konkursową (złożoną ze mnie i mojego męża) zostanie poinformowana o wygranej drogą mailową. Następnie czekam tydzień (7 dni) na odesłanie adresu do wysyłki i wysyłam nagrody (pocztą) w terminie do końca listopada 2017r. Nagród nie wysyłam za granicę. Dane osobowe (imię, nazwisko, adres) przetwarzane będą w celu komunikacji z Uczestnikami oraz w celu przekazania Nagrody Zwycięzcy Konkursu i ogłoszenia wyników Konkursu. Dane osobowe mogą być również przetwarzane na podstawie i w zakresie wynikającym z obowiązujących przepisów prawa.

Decyzja Komisji Konkursowej jest subiektywna i jest nieodwołalna. W sprawach nie dających się przewidzieć i nieuregulowanych niniejszym Regulaminem decyduje Organizator.

ROZWIĄZANIE KONKURSU

Obrady były burzliwe i prawdę mówiąc, bardzo ciężko było nam wybrać zwycięzcę – zwlekanie w wyborem także nie ułatwiło decyzji, ale w końcu się udało!

Jako, że owoce morza to moja wielka słabość, a poza tym lubię oryginalne przepisy, to nagrody wędrują do Edyty Ziory, która nadesłała taki przepis, który jest wprost stworzony do przygotowania na patelni.

Tamaryndowe krewetki z chilli orzechami włoskimi i kiełbasą żywiecką w jakości QAFP

Jest to danie typowo azjatyckie, najczęściej serwowane w Indonezji, Tajlandii lub Malezji, wzbogacone przeze mnie o kiełaskę żywiecką  Kwintesencją są słodko-kwaśne sosy i przyprawy takie jak tamarynd, sos rybny, cukier palmowy i trawa cytrynowa.

Składniki:

– 50 dag oczyszczonych krewetek

– 1 chili (dla lubiących na ostro proponuję zostawić pestki)

– 1 czerwona papryka

– 20 dag kiełbasy żywieckiej

– garść orzechów włoskich

– 1 trawa cytrynowa

– 2 łyżki posiekanego imbiru

– 2 ząbki czosnku

– imbir

– 2 łyżki cukru palmowego

– kolendra

– 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej

– 3 łyżki oleju arachidowego (do smażenia)

– 2 łyżki pasty tamaryndowej

– sos rybny

– ¼ szklanki gorącej wody

– odrobina sambalu (dla lubiących ogień w gębie)

– makaron ryżowy

Przygotowanie:

Sos – zmieszać wodę, sos rybny, cukier i pastę tamaryndową.

Na rozgrzanym oleju podsmażyć czosnek, chili, imbir i trawę cytrynową. Dodać pokrojoną w kostkę paprykę kiełaskę, a następnie oczyszczone krewetki. Smażyć do zrumienia. Dodać sos i smażyć ok. 2 minut. Sos zagęszczamy skrobią kukurydzianą, którą dodajemy na końcu. Następnie dorzucamy garść orzechów włoskich. Całość należy podawać na ugotowanym ryżowym makaronie i przybrać kolendrą. Dla chętnych do osobnej miseczki nakładamy sambal.

 

Bardzo dziękuję wszystkim za ciekawe zgłoszenia, a Edycie gratuluję i proszę o podanie adresu korespondencyjnego do przesłania nagrody.

Wpis powstał w ramach kampanii informacyjno – promocyjnej „Linia produktów z Łukowa – Gwarancją Jakości QAFP”