Z przyjemnością przedstawiam Wam pierwszy odcinek, pierwszej serii krótkich filmików kulinarnych, które dla Was przygotowałam. Będzie smacznie, zdrowo, kolorowo, a w dodatku z niskim indeksem glikemicznym. Zapraszam Was za pośrednictwem YouTube wprost do mojej kuchni, gdzie wspólnie będziemy gotować. Zapraszam na lasagne z cukinii.

Lazania z cukinii to jedyna lazania, jaką przygotowuję. Co więcej, wszystkim smakuje nawet bardziej, niż jej tradycyjna, makaronowa wersja. Jeśli kiedyś zaproszę kogoś z Was na obiad, to niewykluczone, ze podejmę go taką właśnie lazanią. To moje popisowe danie, jedno z najlepszych! Poniżej przepis, ale zachęcam do oglądnięcia filmu i przekonania się na własne oczy, jakie to proste.

LASAGNE Z CUKINII

Składniki dla 6 osób:
800g mielonego mięsa z piersi indyka
3 średniej wielkości cukinie
800g pomidorów bez skórki pokrojonych w kostkę
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
2 listki laurowe
sól, pieprz
pęczek świeżej bazylii
100ml śmietany 12%
125g (kulka) mozzarelli light
2 łyżki oliwy

Pierś z indyka pokroić na mniejsze kawałki i zmielić (na grubych oczkach). Cebulę posiekać razem z zielonym szczypiorem. Posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek zeszklić na łyżeczce oliwy, a następnie dodać i usmażyć mielone mięso. Kiedy mięso nabierze brązowego koloru, dodać pomidory, listki laurowe i przyprawy. Przykryć i gotować na małym ogniu ok. 20 minut.

Cukinię pokroić wzdłuż na cienkie paseczki. Położyć na ściereczce, posolić i zostawić, aby odsączyć nadmiar soku. Nadmiar płynu zebrać za pomocą ręcznika papierowego.

Naczynie żaroodporne posmarować delikatnie oliwą. Ułożyć na dnie naczynia plastry cukinii, potem warstwę sosu z mięsem, znów cukinię, sos, cukinię, i na wierzch sos. Na wierzchu rozprowadzić 2 łyżki śmietany i posypać startą mozzarellą. Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 180°C (z termoobiegiem) około 25-30 minut.

1 porcja to ok. 290 kcal, węglowodany: 10g, białko: 37g, tłuszcze: 11g
Informacja dla diabetyków: w porcji znajduje się 1WW (wymiennik węglowodanowy) i 2,5WBT (wymienniki białkowo-tłuszczowe)

SMACZNEGO!

Jeśli zastanawia Was dlaczego nazwałam serię „Angie gotuje”, to stało się tu zupełnie naturalnie. Początkowo tytuł miał brzmieć „Dietolog gotuje”, później „Gotuj ze mną”, ale jako że większość znajomych zwraca się do mnie „Angie” (czyt. „Endżi”), to roboczo zaczęliśmy nazywać filmy „Angie gotuje”. I tak chyba jest dobrze? Prawda? Jak kiedyś będę na emeryturze i będę się jarała włóczką, zrobię kolejnego vloga „Angie szydełkuje” i zaraz będziecie wiedzieć, ze to ja.

angie gotuje pierwszy odcinek lasagne z cukinii

Mam nadzieję, że zarówno film, jak i sam przepis przypadły Wam do gustu. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie swój komentarz. Nie zapomnijcie kliknąć subsrybcję mojego kanału na YouTube, żeby nie przegapić kolejnych odcinków. Kolejny przepis już za tydzień! Do zobaczenia!